niedziela, 9 listopada 2014

Żyjemy w XXI wieku

Mój kot to idealny kot XXI wieku. Gdy zauważy wolny komputer, to natychmiast biegnie, żeby go zagospodarować. A że tyłem do ekranu?  bo właśnie z ekranu potwierdziła się najgorsza wiadomość, że inni nie istnieją na świecie jedynie po to, aby kot miał kim zarządzać. I świetnie sobie radzą bez kota... I jak można  dalej żyć z tą osobistą zniewagą ze strony świata? Kot próbuje przetrawić tę wiadomość, ale czy się z nią pogodzi? Na kociej twarzy wyraz zagubienia, zaraz rozmyślanie wypali mu dziurę w głowie....

Zostawmy zdezorientowanego kota i  sprawdźmy czy prawdziwe są te dowody  :
21 dowodów na to, że żyjemy w XXI wieku

1.
Właśnie próbowałeś wprowadzić swój PIN do mikrofalówki.

2.
W swoim notesie masz listę paręnastu numerów telefonów do swojej najbliższej trzyosobowej rodziny.

3.
Wysyłasz swojemu synowi SMS-em informację,  że już pora na kolacje, a on odsyła Ci maila
z wiadomością, że zaraz przyjdzie do kuchni.

4.
Twoja córka sprzedaje lizaki przez swoją witrynę internetową.

5.
Kilka razy dziennie gawędzisz z nieznajomym z Południowej Afryki, ale w tym
miesiącu nie rozmawiałeś jeszcze ze swoim sąsiadem zza ściany.

6.
Twoja matka prosi Cię o wysłanie zdjęcia Twego nowonarodzonego dziecka w
jotpegu, by móc z niego zrobić wygaszacz ekranu.

7.
Wracając z pracy zatrzymujesz samochód na podjeździe do swojego garażu i
dzwonisz z komórki, by sprawdzić czy ktoś jest w domu.

8.
Każda reklama w telewizji posiada adres WWW na dole ekranu.

9.
Kupujesz komputer, a po sześciu miesiącach jest on przestarzały i wart połowę
ceny, za którą go kupiłeś.

10.
Wyjście z domu bez telefonu komórkowego, którego nie miałeś przez dotychczasowe
20-50 lat swojego życia, powoduje panikę i to, że po telefon wracasz do domu.

11.
Zapłacenie za coś żywą gotówką, zamiast karty kredytowej czy debetowej, to
przedsięwzięcie, które wymaga wcześniejszego zaplanowania.

12.
Sprzątanie pokoju stołowego oznacza wyrzucenie torebek po fastfudach z tylnego
siedzenia samochodu.

13.
Przyczyną braku kontaktu z rodziną jest to, że nie posiadają oni adresu e-
mailowego.

14.
Jeśli masz na ścianie/lodówce poprzyczepianych mnóstwo kolorowych karteczek to
znaczy, że jesteś człowiekiem zorganizowanym.

15.
Większość dowcipów poznajesz po raz pierwszy przez Internet.

16.
W domu zakładasz sobie drugą linię telefoniczną, by w ogóle móc rozmawiać przez
telefon.

17.
Wychodzisz z Internetu i masz paskudne uczucie, że właśnie rozstałeś się z
ukochaną.

18.
Wstajesz rano i wchodzisz do Internetu zanim jeszcze zdążysz wypić kawę.

19.
Budzisz się o drugiej nad ranem by pójść do łazienki, a w powrotnej drodze do
łóżka sprawdzasz jeszcze czy ktoś nie przysłał Ci e-maila.

20.
Gdy się uśmiechasz, albo robisz inne miny przekrzywiasz odruchowo głowę na
bok: smile

21.
Czytasz ten tekst. 




Kot podjął decyzję, że skoro świat kota lekceważy to kot będzie lekceważył świat. Ciekawe, kto lepiej na tym wyjdzie, a raczej wiadomo kto, kot!  Świat nie jest w stanie sobie poradzić bez kota, ale jest to już  problem świata. Nie warto tracić czasu na czyjeś durne  problemy, a najlepiej przenieść się w swoje następne ulubione miejsce (obok następnego komputera) i udowodnić wszystkim, jakim się jest pogromcą  myszy.
Z pewnością właśnie w tej chwili kontakt kota z myszką wskoczył na wyższy poziom wtajemniczenia... ona mu szepcze do uszka jaki jest wspaniały i Szczurek z taką Szeherezadą wreszcie poczuł się jak Sułtan...:)

20 komentarzy:

  1. Kot ma dobre podejście do życia. W głębi serca chciałabym być takim kotem. Niektóre mają lepiej niż niejeden człowiek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A niektóre z nich mają w domu swojego człowieka, żeby zawsze miał kto się nimi zachwycać...eh, na pewno człowiekowi z kocim charakterkiem przyjemniej by się szło przez świat:))

      Usuń
  2. Na temat zakończenia mam piosenkę luźno związaną tematycznie, ale katujemy ją codziennie po wielokroć :D A zaczęło się od tego, że Majka wróciła z jakiejś eskapady z dziadkami do domu i zapytała, czy mam w komputerze piosenkę "weź mnie jak łoko koko", bo to samochodowa piosenka dziadziusia ;P Zadzwoniłam w te pędy do mamy i pytam o to "łoko koko", i po chwili sprawa się wyjaśniła. A my sobie śpiewamy i śpiewamy, jak Szeherezaaaada :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to luźno? Bardzo ściśle powiązana tematycznie. Bo o Szeherezadzie i o kocie ze złota jest przecież piosenka! Wiesz, że teraz pierwszy raz słyszałam tę piosenkę. a jest przecież przebojowa i od razu wpada w ucho.No i już mi w głowie siedzi! A jak fajnie sobie pośpiewać głosem Anny German. Jeszcze sobie posłucham, bo mi przypomniałaś, że ona ma kilka bardzo fajnych piosenek, i też "weź mnie jak łoko koko" :))

      Usuń
    2. Szkoda, że nie widziałaś, jaki do tego układ choreograficzny małe wymyśliło :D Naśladowanie głosu German to fajna zabawa, choć czasami zastanawiam się, czy sąsiedzi myślą, że u nas wszyscy zdrowi, bo każde z naszej trójki rozśpiewane, i każde w innej tonacji :D

      Usuń
    3. No wiesz co, to dopiero utalentowane dziecko, śpiewa i wymyśla układy taneczne, nie wspominam o modelingu, bo też oko fotografa ma swoje znaczenie. Ale jest takie powiedzenie, że kamera kogoś kocha, i tu akurat oko fotografa nic nie zdziała :))
      A sąsiedzi najwyżej pomyślą, jak może zainspirować siła talentu A.G. ,a sami mają pełnię wrażeń estetycznych dzięki temu :))

      Usuń
    4. Taka to kocia muzyka w naszym wydaniu ;P

      Usuń
  3. Kot ma dobre podejście, a my nieświadomie dajemy się wciągnąć w ten skomputeryzowany świat. Może ja też tak zaprotestuję?! Ale wtedy co będzie z moim blogiem? a co będzie z moim zaglądaniem do Was? to może innym razem zaprotestuję, albo pomyślę nad innym sposobem protestu :-) Tak, pomyślę o tym jutro (jak mówiła Scarlett). A tymczasem pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kategorycznie protestuję, kot to kot, wszystko mu wolno, ani teraz ani innym razem nie podejmuj podobnego protestu! Można podpatrzeć i zastosować jego spoglądanie na wszystko z wysokiej perspektywy i ... odkładanie na jutro niektórych rzeczy (tak jak Scarlett myślenie), bo naprawdę całego świata nie udźwigniesz na swoich barkach za jednym podejściem. Ale jeśli tak się nie da, to niech będzie jak ma być :))

      Usuń
  4. Tyłem do ekranu i bardzo słusznie, bo kot jako stworzenie inteligentne dobrze wie, że aby otrzymać to co mu do życia najbardziej potrzebne czyli jedzonko i trochę pieszczot trzeba być jak najbardziej w realu:) Za to my wszyscy chyba jak najbardziej żyjemy w XXI wieku. Jak wołam swoją pociechę na obiad, to nie słyszy, muszę zadzwonić:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, tak, bujać w obłokach i gdziekolwiek indziej, to można jak się ma pełny brzuszek. I pieszczoty też są całkowicie realne, a nie wirtualne. Nasz pieszczoch nigdy by nie dopuścił, żeby go ominęła jakaś porcja głaskania, w tym też masz rację. Czyli jest inteligentnym XXIwiecznym kotem, na komputerze wypisuje szyfrowane wiadomości i uważa, że ktoś je czyta i analizuje. Jak to jest, że można być pępkiem świata nawet będąc odwróconym tyłem do świata? Można i to jest cudowna umiejętność...a pierwszy lepszy głupi kot to umie...:))

      Usuń
  5. Z tych dowodów wynika, że jedną nogą jestem w XX w, a drugą w XXI :) a kot jest w moich ulubionych kolorach - uwielbiam bure :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję w imieniu moich dwóch burasków! Mam nadzieję, że nie masz nic przeciwko łaciatym kotkom? Czarno-białe też są urodziwe... o ich charakterkach porozmawiajmy kiedy indziej (zresztą nie wiem, czy warto zaczynać ten temat, bo krótko by było i w dosadnych słowach:))

      Usuń
  6. To jest stara kocia sztuczka: wleźć na klawiaturę, książkę czy gazetę kiedy człek chce z nich skorzystać;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo ich potrzeby zawsze będą na pierwszym miejscu; po co masz czas tracić na książkę czy komputer, jeżeli w tym czasie powinnaś koty głaskać, to nasz pierwszy psi obowiązek...:))

      Usuń
  7. Ten kot siedzący tyłem do ekranu jest bardzo podobny do mojej Mili:))) a w trakcie czytania tekstu, jakim opisałaś Jego myśli po prostu śmiałam się na głos:)))) bo to takie trafne!!!:)))) No i wiadomo, zamiast klikać w klawiaturę i głupio patrzeć w ekran, trza kota pomiziać, nakarmić albo w jakiś inny sposób mu usłużyć:))) bo koty to tacy królowie są!! ..i Królowe, o właśnie o Królowej mowa - miauczy przy drzwiach wejściowych, ach ta małpa wyczuła co się tutaj wyprawia:)))) Kocia intuicja!!:)
    Pozdrawiam serdecznie Ciebie i Twoich czterołapnych Towarzyszy:)
    Kamila

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mila..., piękne jej imię wskazuje,że ma pakiet zalet w charakterze i na pewno nie cierpi na manię wyższości, po prostu jest Milusia w każdym calu. Piszę to i sama widzę jak to brzmi, przecież kot to siedem odsłon (niektórzy twierdzą i biją się przy tym w piersi, że dwanaście). Przeistacza się jak kameleon, oczywiście wtedy, gdy ma czas, bo akurat nie śpi. Mam nadzieję, że Twoja Mila jest dobrą Królową i kochającą swych poddanych, a że miauczy pod drzwiami, to nic dziwnego, widziałaś kiedyś Królową, co sobie sama drzwi otwiera? To robota dla odźwiernego.. ja też jestem odźwierną przez 25 godzin na dobę z przerwą na pracę i krótki przerywany przez moich towarzyszy sen.
      Pozdrowienia dla Mili od Szczurka, bo on teraz nie tylko nie śpi, ale oczy ma na słupkach, domyślił się, że obrabiamy tyłki tym czworołapnym :))

      Usuń
    2. Przekażę pozdrowienia Królowej:)))
      Tak, i ja mam etat odźwiernej 24/h;) ..a skąd Ty wzięłaś tą dodatkową godzinkę, co?? Czyżbyś miała jakieś specjalne względy? Podziel się:)
      Serdeczności:)

      Usuń
  8. Nie ma to jak mieć nowoczesnego kota. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nowoczesne, ale wciąż pozostają barbarzyńcami. Te mordy rytualne...;))

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny.