niedziela, 1 czerwca 2014

Laurka dla Matysa

Tofik tylko raz zajrzał do domu, żeby sprawdzić, jak dzieci się mają . Ale żeby jakiś prezent na "dzień dziecka" przyniósł, to już nie. Przedwczoraj na nas scedował ojcowskie obowiązki, bo co trzeba to on już zrobił, czyż nie? Na dzieciaczki spojrzał i zadowolony (a zresztą, kto to wie?) poszedł, znów szuka piękniejszych krajobrazów. :)) Najlepszym prezentem dla maleństw jest wujek Matys. Zdjęcie kiepskiej jakiści, ale widać "co poeta miał na myśli"
Idealna niańka dla małych kociąt. Z całym poświęceniem wychowała już czterech urwisów.
Podcierała tyłeczki, pilnowała, żeby nie wychylały się z kojca. Czasami niańce oczy same się zamykały, głowa opadała, ale na ruch w kojcu prędko przytomniała i heja do obowiązków. Efekt był taki, że kotki uznały Matysa za rodzoną mamuśkę, a jeden to myślał, że ciągle jest przywiązany do niej pępowiną, bo nie umiał kroku zrobić bez Matysa, spał w objęciach psa, a przed zaśnięciem ssał mu ucho. No, żenada. No i teraz znowu są w domu małe kotki ! Matys oszalał ze szczęścia ! Aż się trzęsie z podniecenia na ich widok, jeszcze troszkę z dystansem, ale coraz odważniej myśli o podjęciu całoetatowej roli mamki dla kociąt. Na niedzielę zaplanowałam akcję likwidacyjną chwastów w ogrodzie. Dzień taki słoneczny i trochę wietrzny, przyjemnie się pracowało przed obiadkiem. Chwasty powyrywane, a ja się delektuję pieknem kwiatów. Zapraszam do mojego ogrodu.

4 komentarze:

  1. Matys jest cudowny. Aż się wierzyć nie chce, że takie rzeczy się zdarzają :-)
    A kwiaty w ogrodzie piękne, to i odpoczynek pełniejszy. Ja też w weekend trochę szarpnęłam chwastami i sekatorem.
    Pozdrawiam i dobranoc :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odpowiedź dałam nie w tym okienku. :))

      Usuń
  2. Dziękuję w imieniu Matysa. W ogrodzie zawsze jest co robić, to praca bez końca. Ale warto. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mój psiak uwielbia się bawić z kociakami sąsiadów, a ja podziwiam jakie to słodkie a potem warczę (na psa), że mam ogród zdewastowany:) Piękny różanecznik, zazdroszczę bo u mnie nie chcą rosnąc:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny.